TL;DR
- Cel: Podsumowanie stanu obecnego homelabu
- Wynik: Wysoka stabilność operacyjna
- Największa pułapka: Próba odpalenia ZFS na stacji dokującej po USB
- Sukces SSO dla aplikacji zewnętrznych
Kontekst
Przygoda z homelabem, u mnie rozpoczęła się na przełomie 2023/2024, kiedy dostałem w prezencie pierwszy mini PC. Pierwsze kroki były straszne, gdyż próbowałem od razu Kubernets z Podmanem, a oprócz tego subdomena z DuckDNS.
Stan obecny (2026)
Sprzęt
- firewall - Lenovo M920Q i5-8500t 16GB + i350-T4 (PCIe expander)
- serwer produkcyjny - Składak Ryzen 5 5500GT 64GB + 5x4TB (ZFS pool)
- serwer testowy - Lenovo M70Q i5-11400t 32GB + 2TB NVME + 2TB SSD
- UPS - APC BR900
Aplikacje top 5 w homelab
- immich - zdjęcia, nagrania wideo - pełna kontrola nad danymi
- seafile - chmura plików z edycją plików online, użycie produkcyjne
- vaultwarden - sejf z hasłami do stron, usług integracja z przeglądarka, androidem
- pocket-id - logowania do aplikacji zewnętrznych i wewnętrznych - SSO
- stalwart - serwer poczty (SMTP/IMAP/JMAP)
Systemy
- OPNsense (freebsd)
- Arch Linux
- Debian
Diagram homelabu
Podłączenie ze światem przychodzi na opsense, gdzie następuje podział na fizyczne sieci lan: serwer produkcyjny, serwer testowy oraz dom. Serwer to prawie czyste systemy z zainstalowanym dockerem, a następnie Komodo - do zarządzania wszystkimi aplikacjami.
Internet
|
[OPNsense + HAProxy]
| | |
[serwer prod.] [serwer test.] [domowa sieć]
| |
[Docker + Komodo] [Kocker + Komodo]
| |
[aplikacje prod.] [aplikacje testowe]